|
Witam Grupę Wsparcia Profesorka Nerwosolka.
Tak jak pisałem do Państwa w ostatnim liście, po pierwszym marca
musiałem w końcu spojrzeć prawdzie w oczy i zdecydowałem się porównać
liczbę zamówień z listą wpłat zaliczek, a konto limitowanego (550 EGZ.)
albumu kończącymi komiksy z przygodami Nerwosolka. Prawdę mówiąc
obawiałem się tego sprawdzianu. Zamowień do tego dnia było 282. Pomimo,
iż kilka osób po prostu z różnych przyczyn dokonało wpłat w ostatniej
chwili, muszę przyznać, że miałem szczęście nawiązać kontakt z ludzmi
słownymi, za co im serdeczne dziękuję. Nie ma jednak róży bez kolców.
Najpierw okazało się, że jeden numerek zamówiło dziecko bez zgody
rodziców i byłem zmuszony ten numer zwolnić. Z powodu mojego gapiostwa
zapisałem te same dwie osoby, dwa razy pod rożnymi numerami
(posiadaczy rożnych adresów internetowych). Jedna osoba, która zamówila
u mnie 2 egz. okazała sie osobą o
mentalności dziecka (dysponowanie dużą ilością pieniędzy nikogo nie
upoważnia do czucia się, że jest się kimś lepszym niż inni, proszę
Pana), ale na te dwa zwolnione miejsca zapisali sie nowi chętni.
Została tażkże grupa dziewięciu osób, która z nieznanych mi przyczyn
nie odpowiada na moje pytanie, czy nadal reflektują na na zmówione
numery albumów. Biorac pod uwagę liczne obowiązki jakie mają dzisiaj
ludzie, wyjazdy, choroby, kłopoty, postanowiłem, że będę jeszcze czekać
na odpowiedź od nich potwierdzoną zaliczką - do WSK, czyli do 19 marca.
Dotyczy to posiadaczy następujących numerów:
13, (17 i 19 - jedna osoba), 101, 141, (196 - Pan Lisicki-odbija
skrzynka), 225, 275, 333 ,549.
Jeśli te osoby teraz ponownie nie zareagują uznam je Z ŻALEM za
stracone. Również nazwiska Pana K. Micielskiego, ktore figuruje na
przelewie, nie mogę nijak przypasować do pseudonimu lub imiennego
podpisu na liscie zamówień. Proszę Pana o odpowiedź!!!!!!!!!!!
Jeśli właściciele nr 13, 17, 19, nie dadzą znaku życia, to numery te
przejmą osoby z nr 31, 32, 33, o ile wyraża na to zgodę, (ale jeszcze
muszą się uzbroić w cierpliwość). Jak więc wynika z tego listu, bieżąca
sytuacja jest bardzo dobra.
W najgorszym razie wrócę znowu do liczby zamówień na okolo 260, ale
będą to już tylko sami pewniacy. Po zakończeniu tej promocyjnej
sprzedaży internetowej, a stanie się to prawdopodobnie na miesiąc przed
oddaniem albumu do druku, cena albumów tych, które jeszcze pozostaną w
wolnej sprzedaży będzie wyższa. O czym informuję tych, ktorzy się
wahają.
Bedę promować ten projekt na WSK i tam, tzw. odpuszczone numery
zastąpię nowymi.
W kwietniu jadę na jeden dzień do Lublina w tym samym celu. Praca
posuwa się naprzód. Zacząłem już rysować tuszem, piszę scenariusze do
pozostałych 22 plansz. Na WSK otrzymam od moich fanow materialy
archiwalne, których ja już nie posiadam, a ktore mają się znaleźć w
albumie. Mam już dzięki Panu Mateuszowu Szlachtyczowi nagraną na CD
płytę matkę z filmami z Nerwosolkiem, ale czekamy jeszcze z nagraniami
do ostatniej chwili. Jak pisałem wcześniej Pan Mateusz chce uwiecznić
na tej płycie moją tzw. prace tffffurczą. Na i pod stołem.
Dla zainteresowanych prezentuje wzór kompletu czterech filiżanek do herbaty
z podstawkami, na których znajdować się będą bohaterowie ostatniego
komiksu. Lord Hokus Pokus będzie tam także. Rysuneczki na tym zdjeciu
sa dopiero zamarkowane i będa zrobione inne, specjalnie na takie
filizanki. Pięć kompletów takich flilżaneczek będzie rozlosowanych
pomiedzy tych, którzy zamówią album potwierdzony zaliczką, do momentu
jego wydrukowania. Jeśli będzie zainteresowanie, to kto będzie chciał
sobie zamówić coś takiego indywidualnie to powrócimy do tematu po
zakończeniu druku.
ZAMÓWIENIA NA ALBUMY ZBIERAM DALEJ!!!
Pozdrawiam. T. BARANOWSKI.
|